Wycieczka „Gotyckim Szlakiem” – 19 lipca 2025
Tym razem wybraliśmy się na wycieczkę Gotyckim Szlakiem, pod przewodnictwem kol. Stanisława Apostoła, autora Szlaku, który po 23 latach od jego powstania zdecydował się poprowadzić nas w tę wspomnieniową wędrówkę. Na początku odśpiewaliśmy Hymn Szlaku Gotyckiego:
Gotycki szlak – dziejowy znak,
wyryty w polnych kamieniach.
Cudowna noc, tajemnic moc,
magia ostrego sklepienia.
Ref. Gotyckich maswerków róże
każde okno zdobią,
a figury Świętych Pańskich
w drogę się sposobią.
Tu - Umina, tam – Janosik,
wakacje z duchami!
Kwiat paproci - po dobroci
i wreszcie my sami.
A potem już poszło. W kościółku św. Anny w Nowym Targu współczuliśmy trochę zbójnikom, którzy nie mogąc podnieść ukradzionego świętego obrazu, musieli wybudować w tym odludnym miejscu kościół. W kościele św. Katarzyny (też w Mieście) zastanawialiśmy się, czy figura Mojżesza ma na głowie rogi, czy tylko kręte loczki. Kościół św. Michała Archanioła w Dębnie utwierdził nas w przekonaniu, że zachowana tam polichromia sprzed ponad 520 lat jest najstarszą i najpełniej zachowaną w Europie. Scena zabójstwa św. Stanisława przez króla Bolesława Śmiałego, przedstawiona plastycznie w głównym ołtarzu kościoła pod wezwaniem tegoż św. Stanisława we Frydmanie przyprawiła niektórych o dreszcze, ale za to wszystkich wprawiła w podziw ośmiokątna kaplica Matki Boskiej Karmelitańskiej.
Pod zamkiem niedzickim Przewodnik łudził nas nadzieją na odnalezienie inkaskich skarbów, a równocześnie straszył horrorami z duchem Uminy w roli głównej.
Odpoczęliśmy nieco na koronie zapory w Niedzicy, gdzie w pawilonie wystawowym elektrowni obejrzeliśmy film „Warownia przeciw żywiołom”, dotyczący różnych aspektów budowy Jeziora Czorsztyńskiego. Rozgorzała dyskusja na temat związków zapory i elektrowni ze Szlakiem Gotyckim. Zwyciężył pogląd, że jakkolwiek zapora w swoim kształcie gotycka nie jest, niemniej jej budowa i funkcjonowanie przynosi środki finansowe przeznaczane w znacznej mierze na konserwację obiektów Szlaku Gotyckiego, położonych nad Jeziorem Czorsztyńskim.
Na Szlak Gotycki sensu stricto wróciliśmy w Łapszach Wyżnych, odwiedzając kościół św. Piotra i Pawła – prawdziwą perłę o rokokowym wystroju. Tu wszystko kapie złotem... Nic dziwnego – fundator Jan Joanneli, Włoch będący (260 lat temu) posiadaczem zamku w Niedzicy i paru dobrze prosperujących firm górniczych, grosza nie żałował.
Analiza XVII-wiecznej polichromii starego (bo jest i nowy) kościoła św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu doprowadziła do kolejnej dyskusji Przewodnika z kol. Prezesem. Przewodnik twierdził, że najstarsza zachowana panorama Tatr (a przed taką stanęliśmy w Trybszu), przedstawia Płaczliwą Skałę, Hawrań i Lodowy. Kolega Prezes poddawał w wątpliwość identyfikację tego ostatniego szczytu. Ponieważ zachodziła obawa, że dyskutanci udadzą się na pobliski pagór, aby skonfrontować w terenie lokalną panoramę Tatr z tą przedstawioną na polichromii, ktoś dyskretnie zmienił temat, zauważając, że w tle sceny Wniebowzięcia widać obydwa naddunajeckie zamki i most na rzece, przypominający kształtem zaporę…
Wycieczkę zakończono odśpiewaniem drugiej zwrotki hymnu Szlaku Gotyckiego:
Wstaje Duch Gór, podaje dłoń -
Gotyckich ścieżek znak żywy.
W pomroku lat, w zamęcie dat
Przyjaciel przygód prawdziwy!
Ref. Gotyckich maswerków róże…
Było pięknie, było kolorowo, z przewagą koloru złotego. Na dowód – zdjęcia autorstwa Jolanty Apostoł.
































































